Wystawa w Galerii dawnej sztuki polskiej w Pałacu biskupa Erazma Ciołka :D na Kanoniczej 17, Sztuka Dawnej Polski. XII – XVIII wiek
Omówię pojedyncze ciekawostki, które wzbudziły moje pewne zainteresowanie na wystawie:
Dość makabryczna wizja ukrzyżowania: „Skrzydła Retabulum Ołtarzowego” z Kamionki Wielkiej ok. połowie XV w. przedstawiają, patroszenie Chrystusa, a potem już samą skórę Chrystusa z dobrze rozróżnialną twarzą.
Dość popularny gest w modlitwie to były uniesione dwa palce do góry, dwa opuszczone i przytrzymane kciukiem (patrz np.: rzeźba „Chrystus na osiołku”).
Krucyfiks z Brzeźnicy ok. połowie XIV w. ma w klacie szkiełko.
Retabulum Ołtarzowe z kościoła w Dobczycach ok. 1490 ma siwowłosego „wiedźmina”.
Retabulum Ołtarzowe św. Jana Jałmużnika z kościoła Augustianów w Krakowie ok. 1504, z tyłu posiada przedstawienie dwóch śmiesznych diabłów z twarzami między nogami ;).
Pewną sporą dysproporcję między „szarymi ludźmi”, a bogatymi ludźmi (świętymi ;) ), widać bardzo dobrze na obrazie św. Stanisława z okolic Tarnobrzega, ok. 1515, bardzo dobrze odziany, siedzi na czymś na kształt tronu, i gdzieś po boku jakiś biedny człowiek unosi głowę w górę w stronę tego „dobrego” człowieka.
Na obrazie Zwiastowanie ok. 1600 ma pierwszą zauważoną przeze mnie perspektywę.
Umięśnionego i przystojnego Jezusa Chrystusa możemy dostrzec na obrazie Mateusza Kosiora Trójca Święta z Kościoła w Kielcach 1596.
Ładnie wykonany posąg to św. Jan Chrzciciel z Katedry we Lwowie z I połowy XVII w.
Śmierć Bogacza (Ars Moriendi) z okolic Sochaczewa 1620-1630 – to taka bodajże płaskorzeźba, która znajduje się w słabo oświetlonym pomieszczeniu (lampy świecą tylko na eksponaty) i w mojej ocenie może się trochę zatracić w korytarzu na tej płaskorzeźbie, jest w nim coś wciągającego.
Jakaś fajna „toga” nie opisana, z szkielecikiem na środku.
Miniaturowe, malutkie ludziki, którym przyglądał się pan z lupą, znajdują się na obrazie Narcyza Daszkiewicza (1882-1889) o dumnej nazwie Elekcja Stanisława Augusta Poniatowskiego
Św. Florian z XVIII/XIX w ma fajną zbroję na sobie.
Ogólnie: głównie religijne „bzdurni” z okrąglutkimi twarzami (okrągłość trwa do +- końca XVI w.) oraz z brakiem perspektywy. Na dodatek z reguły te okrągłe twarze podobne do siebie (przypuszczam, że może to mieć związek z; dobrze odżywiony, czyli grubawy).
Znajdź 3 uśmiechy na tej wystawie :P
- Matka Boska z dzieciątkiem z okolic Kali … (Kalisza?, nie mogę się odczytać). I ćwierć XVI
- Kazanie św. Wincentego A Paulo z końca XVIII w.
- Triumf Śmierci z cmentarza przy kościele Mariackim w Krakowie z połowy XVIII (uśmiech? No powiedzmy :P )
Elementy Fantasy:
Lew o dwóch głowach ok. 1250
Gryf z kościoła w Czchowie ok. 1150
Gryf postument pod trumnę Jana Klemensa Branickiego ok. 1776-1777
Elementy przydatne (choć troszeczkę) Bardom:
Drewniani Rycerze z kościoła Mariackiego z ok. 1490.
Św. Izydor (1773) – ma na sobie ubiór który może będzie pasować choć troszkę Bardom
Sala „portretowa” – stroje szlachty z okolic XVI w. – kto wie może na podstawie, któregoś z tych obrazów można by coś uszyć…
Przyszedłem tam w niedzielę 25.11 Anno Domini 2007 o godzinie 16.10, okazało się, że jest mega duża kolejka, ale pomyślałem, jestem tu to nie dam się tak łatwo załatwić! Postałem ok. 40 minut i wreszcie cud! Wszedłem do środka, szybciutko okazało się, że z przewodnika nici, bo ma jakaś 50 osobową grupę i tak w ogóle to trzeba się umówić wcześniej i lepiej w ogóle to przyjść w czwartek :D. Wiec czadowo. Pozwiedzałem jedno skrzydło wystawy, raczej nudnawe flaczki z olejkiem, po za naprawdę nielicznymi smaczkami, których szukałem, żeby nie było tak totalnie nudno. Jak widać powyżej szukałem bacznie bowiem kilka rzeczy udało mi się znaleźć :D. Następnie chciałem się udać do tej Sali z 50 osób, ale dowiedziałem, że lepiej w czwartek, była wówczas już 17.40 więc uznałem, że przynajmniej zerknę czy może jednak jest coś rzucającego na kolana i warto przyjść w czwartek, z pobieżnego rzutu okiem (plask ;) ), nic ciekawego nie wychwyciłem, więc zwinąłem oko i siebie i poszedłem do domku (tak serio, to ta druga część wystawy jest mniejsza i chyba faktycznie ma „słabsze „eksponaty). Zwiedzanie tej wystawy bez przewodnika, jest w mojej ocenie nudne.
Uffff to tyle o wystawie z ciekawostek jeszcze dodam, że zgarnąłem trzy ulotki:
1. „Rzemiosło jako dziedzina sztuki” – zawiera cztery bloki tematyczne; Co się robi z nici? … gliny? …drewna? …szkła? (Sposób prowadzenia zajęć i ich tematyka podobno są dostosowane do wieku zwiedzających, rezerwacja zajęć Sekcja Edukacji Muzeum Narodowego w Krakowie, telefon 012-292-55-95 oraz email: edukacja@muz-nar.krakow.pl
2. Warsztaty Muzealne Galeria Rzemiosła Artystycznego i Galeria „Broń i barwa w Polsce”, koszt 5 zł od osoby przy 15 osobowej grupie (minimum). Namiary; te same :), plus więcej informacji na www.muzem.krakow.pl
3. Ulotka Epicentrum Kultury – czyli co gdzie w Krakowie (jakie muzea gdzie są i podstawowe dane)
ps: można za +- 15 zł porobić zdjęcia, ale podobno są do znalezienia w necie i podręcznikach.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz