Mieliśmy się zapoznać tylko z grupą znajomków, natomiast skończyło się na tworzeniu jednego pokazu i współtworzeniu drugiego.
Dzień pierwszy:
To nasze wygibasy :)
Więcej zdjęć niestety chwilowo nie mamy (powinny dotrzeć w ciągu najbliższego tygodnia).
Jeśli będą, to się pochwalimy.
A to już sławetne płonące drinki naszego autorstwa.
Jak widać, smakują ;)
Dzień drugi:
Okazało się, iż ludzie z bractwa, które miało przygotować pokaz się wykruszyli.
W akcie bycia miłymi i pomocnymi postanowiłem coś z nimi pokręcić pod koniec.
Azot się nie zdecydowała. Nowe wrażenia ze względu na inną budowę poi.
Zamieszczam tylko zdjątka poglądowe.
Na koniec mogę dodać, że braliśmy udział w bitwie na torty.
Było ŚWIETNIE!
6 komentarzy:
oż ^^ no to gratuluję :) ! udało wam się mnie zaskoczyć.. ;-)
Za mało kawy razem pijamy i takie są efekty :P
Widzimy się w sobotę, to przyniosę Ci nową zabawkę ;)
i gdzie ta nowa zabawka była :P ? hę? ;-)
Skleroza nie boli XD
Spoksik, prędzej czy później zobaczysz :P
brawo, brawo :)
Pokój mieszkańcom wszystkich światów!
Prześlij komentarz