W piątek Bardów dumnie reprezentował Cebul (inaczej Warzywo - żarcik ;) ) i Świstak (inaczej Gryzoń).
Początkowo odbyła się poważna rozmowa z Bartkiem, było dość dużo kwestii poruszonych i trochę treningu przepadło (Świstak też jak zwykle miał dużo - choć nie koniecznie z sensem) do powiedzenia :).
A potem był trening, ospali i przymuleni zabraliśmy się za trening, Cebul pomachał trochę poi'kami i zdobywał nową wiedzą od Zielonego Człowieka ;). Świstak rzucił dwa wyzwania; jedno Therial i zremisował z podrapaną szyją :D, a drugi od raz po remisie z Therial rzucił Leszkowi, Świstakowi szło tak sobie, ale za to z zeznań naocznych świadków wynika, że Świstak był niemal jak TĘCZA! Był blady na początku, potem różowy, czerwony, bordowy, a nawet BRĄZOWY! ;).
Treningi są polecane tylko dla osób, którym rodzice pozwolili oglądać drastyczne sceny ;).
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
1 komentarz:
Drastyczne sceny i to tylko dla dorosłych ;P
Prześlij komentarz